Kamil BarańskiPierwsze szlify muzyczne zdobyłem dzięki swojemu Ojcu który grał i śpiewał w różnych zespołach na przełomie 60-80' lat. Moja przygoda z graniem w zespole zaczęła się w szkole średniej. To były wspaniałe lata dziewięćdziesiąte ze świetnie brzmiącymi, energetycznymi kapelami i ich produkcjami płytowymi, które były dla mnie najlepszą szkołą gry. Na początku była gitara i śpiew. Spotykaliśmy się z przyjaciółmi w piwnicach lub magazynach, które zmieniały się w nasze sale prób. Próbowaliśmy tam swoich sił i nie było w tym żadnego przypadku, że mój pierwszy Później przyszedł nowy wiek, komputery na całym świecie nie oszalały a ja nabywałem doświadczeń grając po knajpach w zespole rozrywkowym. W 2003 roku dołączyłem do składu grającego muzykę z gatunku hh/hc i za namową kolegi zacząłem grać na basie. Z gitarą basową wzięliśmy ślub i wyruszyliśmy w podróż poślubną z kapelą funk-rockową, W czerwcu 2011 roku poznałem Krzysztofa Wałeckiego i Pawła Szafrańca. Od tamtej pory jestem Vintage. |